z ostatniej chwili

9 możliwości Facebooka w dobieraniu treści dla użytkownika wbrew jego woli

Listopad 15, 2016 | by zelaznalogika


 

Jakie możliwości posiada Facebook pod kątem doboru treści dla użytkowników?

 

1. Kasowanie stron i banowanie użytkowników, którzy zostaną uznani za nie spełniający standardów.

Ich własnych standardów, stojących często w sprzeczności z polskim prawem. Często wpływ na działania ma ilość zgłoszeń danej strony do usunięcia.

 

2. Segregowanie treści w dowolny sposób.

Facebook sam się przyznał do eksperymentowania z treściami pokazywanymi swoim użytkownikom. Przez pewien okres czasu testom, bez ich wiedzy, poddano grupę ludzi, którym pokazywane były przede wszystkim treści negatywne bądź pozytywne i sprawdzano w ten sposób czy ma to wpływ na to co sami potem będą potem udostępniać na swoich tablicach.

źródło: http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-facebook-w-sekrecie-eksperymentuje-na-uzytkownikach,nId,1450188

 

3. Możliwość ustawienia algorytmów co ma się wyświetlać userom, obcinanie zasięgów w sztuczny sposób.

Widoczne jest to wyraźnie na Twitterze, gdzie ludzie często piszą, że automatyczny link odnoszący się do wpisu z fejsa im się nie wyświetla (poniżej screen). Podobne wpisy pojawiały się tak często, że tweet przypięty na profilu ŻL informuje dziś o tym zjawisku.

 

facebook-twitter-ograniczanie-zasiegow

 

4. Wpisy sponsorowane.

Kto ma pieniądze ten ma zasięgi kosztem innych ludzi.

 

5. Odlajkowywanie

Coraz częściej w komentarzach i prywatnych wiadomościach pojawiają się informacje od ludzi, którzy lubili fanpage na Facebooku i z niewyjaśnionych przyczyn nagle nie odnajdują tej strony w polubieniach. Jeśli ktoś tego nie pilnuje (zatem dotyczy to pewnie 95% użytkowników), to nawet nie zorientuje się, że nie śledzi już danej strony.

 

6. Nie działające powiadomienia

Facebook daje możliwość otrzymywania powiadomień od danych stron lub ustawiania ich zawsze najwyżej w newsfeedzie. Jako admin strony ustawiłem sobie tą opcję żeby sprawdzić jak funkcjonuje. Dziś stwierdzam, że o ile kilka miesięcy działało to w miarę poprawnie, tak teraz powiadomienie o własnych postach otrzymuje raz na dziesięć przypadków.

 

7. Sugerowanie postów

Facebook często za pomocą algorytmów podsuwa userowi treści „podobne” do lajkowanych. I robi to na dwa sposoby. Pierwszym jest podpowiedź jakie inne strony mogą się spodobać pod właśnie zalajkowanym postem. Drugi jest subtelniejszy. Facebook wyświetla informację, że jakiś nasz znajomy coś właśnie polubił bądź skomentował. Dziwnym jednak trafem, treści sugerowane w ten sposób mi osobiście prawie zawsze wywodzą się z jednego kręgu światopoglądowego i podsuwane mam raz za razem fanpage Gazety Wyborczej i inne tego typu.

 

8. Filtrowanie wpisów

Niejednokrotnie pewnie widzieliście na fejsie, że pod jakimś wpisem widnieje jeszcze, przyjmijmy, 15 komentarzy. Po rozwinięciu wszystkich, okazywało się, że nie jest ich 15 tylko np. 8. Czy to jakiś błąd? Nie! Otóż Facebook na jakiejś podstawie wybiera wpisy, które uznaje za spam. Każdy może to sprawdzić. System komentarzy pod każdym postem na fanpage można segregować według „najpopularniejszych”, „najnowszych” oraz „najpopularniejszych bez filtrowania”. Klikając na tą ostatnią opcję, wyświetlają się wszystkie komentarze i naprawdę konia z rzędem temu, kto po rozwinięciu tej opcji potrafi stwierdzić, które komentarze i dlaczego zostały zakwalifikowane do filtrowania. Ukrywane są najnormalniejsze wpisy, nie budzące żadnych kontrowersji.

W ten sposób można oznaczyć dowolnego użytkownika i dać mu opcję „filtruj komentarze tego usera tak żeby nie wyświetlały się wszystkim”

 

9. Ukrywanie w wynikach wyszukiwania

Wyszukiwarka Facebooka ukrywa niektóre profile. Oto co wyświetla się po wpisaniu nazwy „Marsz Niepodległości” w wyszukiwarce fejsa.

 

facebook-marsz-niepodleglosci

 

Jakieś trollkonta po 1-4 tys. polubień. Oryginalnego profilu z ponad 260 tys. followersami w ten sposób nie znajdziesz. W połączeniu z likwidacją na fejsie liczników polubień na landing page’ach, każdy może w ten sposób zostać nabrany przez fejkowe konta. Czy o to właśnie chodzi?

 

Ok. Teraz słówko wyjaśnienia, po co to wszystko zostało opisane.

Jasne, prywatna korporacja, wolnoć Tomku w swoim domku.

Powyżej jest tylko osiem dosyć prostych mechanizmów. Zapewne możliwości jest dużo więcej i są o wiele bardziej skomplikowane. Te są jednak dosyć powszechne i łatwe do zauważenia przez każdego użytkownika. Wszystkie razem tworzą potężną broń na froncie walki informacyjnej i ideologicznej.

Tylko czy aby na pewno?



1. Facebook jest dziś największym portalem internetowym. Stał się przestrzenią, w której obok selfie i kotów ścierają się również poglądy użytkowników, a większość ludzi czerpie stąd informacje. Jakakolwiek cenzura, machinacje przy zasięgach – prowadzą do dominacji w dyskursie określonych postaw

 

2. To dzięki social media nagłośnione zostały sprawy takie jak słynny Sylwester w Kolonii. To social media weryfikują często nieprawdziwe informacje podawane w dużych mediach i przyłapują je na manipulacji. To social media przywróciło równowagę we wpływie na postrzeganie rzeczywistości pomiędzy ludźmi, a mediami masowymi.

 

3. Facebook operując w Polsce musi respektować polskie prawo

 

4. Facebooka nie obowiązuje prawo prasowe i można rozpowszechniać w jego przestrzeni dowolne historie (prawdziwe, o przeinaczonym sensie czy nawet całkowicie zmyślone) na dowolny temat. Czy to jeszcze jest wolność słowa?

Nie trudno jest wyobrazić sobie celowe rozprzestrzenianie fejków, kupowanie im zasięgów i podbijanie przez fejkowe konta. A mając świadomość że administracja może pewne treści użytkownikom pokazywać, a inne przed nimi ukrywać czy wręcz likwidować – to wszystko razem prowadzi do niebezpiecznych wniosków.

 

Facebook (pod wpływem pieniędzy ale też chęci cenzury lub propagowania treści przez administratorów) ma możliwość realnego wpływania na rzeczywistość i jednocześnie przy doborze informacji kieruje się własnymi standardami, będąc praktycznie wyjętym spod jurysdykcji prawnej.

Innymi słowy, jest to narzędzie które w rękach nieodpowiednich ludzi, może być gigantyczną maszynką propagandową, właściwie niemożliwą do zweryfikowania. Chyba nie o to chodziło…



Czytaj także: