z ostatniej chwili

Bohaterowie mediów i Bohaterowie społeczeństwa

Grudzień 24, 2016 | by zelaznalogika


 „Bohaterowie mediów”

 

Gdy pobito reżysera Demirskiego – informowały o tym wszystkie media, choć w tej informacji ani czas ani miejsce ani osoby atakujące nie trzymały się kupy. I właściwie do tej pory nie wiadomo czy pobicie miało miejsce.

Gdy Radomir Szumełda pokazał zabandażowaną dłoń po pogrzebie Inki, wszystkie media krzyczały o przemocy. Nic to, że nie chciał pokazać ani obdukcji ani obrażeń, a kilka dni później już pojawił się bez bandażu i śladów po zranieniu.

Gdy pobito w tramwaju profesora UW, bo „mówił po niemiecku” – wszystkie media jak jeden mąż przekrzykiwały się o narastającej fali nacjonalizmu.

Gdy reporter Gazety Wyborczej wysmarował się pastą i poszedł na Marsz Niepodległości, na którym… nic mu się nie stało – po kilku dnia, nomen omen, wysmarowano na Wyborczej tekst o tym, że wprawdzie rasizmu nie doświadczył ale „on tę nienawiść czuł”

Gdy w Rzeszowie homoseksualista rozsiewał informację o pobiciu przez nieznanych sprawców, trąbiły o tym wszystkie media. Gdy historia okazała się być zmyśloną – sprostowanń albo nie było albo pojawiły się na 49 stronie dodatku dla wędkarzy.

Gdy zniszczono tabliczkę w biurze poselskim Roberta Biedronia – był to nienawistny atak – kto wie co będzie dalej? Przejdą do czynów?

Gdy poseł .Nowoczesnej ujawnił swoją orientację seksualną – o to dopiero był prawdziwy, odważny, bohaterski czyn!

 polak-katolik-wyborcza

Bohaterowie ludzi

 

Powyżej opisano kilku bohaterów mediów. Albo nic się nikomu nie stało, albo kogoś poszarpano, raz zdarzyło się że kogoś faktycznie pobito. Zaiste, sami męczennicy! Były to ofiary narastającej fali agresji. Rozszerzano mianownik agresorów i całe środowisko patriotyczne było obarczane winą za niesłychaną nienawiść skutkującą przemocą.

Kilka dni temu Polska doczekała się prawdziwego bohatera. Łukasz Urban, według relacji policji, walczył do końca o życie swoje i innych ludzi. Zginął w zamachu terrorystycznym w Berlinie.

Owszem, w mediach pojawiło się współczucie i relacje z wydarzeń. Ale uderza zarówno ton, jak i to, że dość szybko (w porównaniu do Demirskich i Szumełdów) sprawa przestała być jednym z najważniejszych niusów.

Ale przede wszystkim jednak interesuje nas sposób przekazywania informacji:

Czy media podkreślają jego męczeństwo? Czy słyszymy zewsząd o jego bohaterstwie? Czy wyciągane są na tej podstawie wnioski o tym, że fala terroryzmu zaczyna dotykać bezpośrednio Polaków? Ba, pojawił się nawet tekst krytykujący ludzi, którzy oburzali się na pisanie o „polskiej ciężarówce”. Autor tych wypocin nazwał ten fragment nawet „polskim wątkiem” sprawy. Bez komentarza.

.


 

Myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie iż to co dla mejnstrimowych mediów jest „bohaterstwem i odwagą” koło odwagi nawet nie stało. A zwykli ludzie potrafią jednak wciąż wyczuć, kogo można nazwać Bohaterem przez duże „B”.

 

Dlaczego oni to robią?

 

Dzieje się tak tylko dlatego, że media zaprzęgają fakty do swoich teorii i z góry ustalonych przekazów.

Pobito „naszego”? O panie! To straszne zagrożenie ze strony tych co biją! Rany, oni nas wszystkich pozabijają! Piszmy o tym jak najwięcej, powielajmy artykuły z niczego, dajcie jakiegoś psychologa i socjologa żeby opisał jak to za tą jedną zabandażowaną rękę odpowiadają dziesiątki tysięcy z Marszu Niepodległości! Halo, ludzie! Czy Wy nas słyszycie? Oni się na nas nienawistnie patrzyli!!!

Zabitego „nie naszego”? Och tak, to duża tragedia ale nie można wysnuwać na tej podstawie wniosków o całej grupie społecznej. My Wam tu opiszemy jak było ale jakbyście chcieli się wypowiedzieć, no to wyłączymy komentarze. Bo wiecie, hejterzy nie śpią. To dla Waszego dobra.

 

Jedyni hejterzy jacy się tu znajdują to jesteście wy drodzy dziennikarze. Wy nienawidzicie rzeczywistości tak bardzo, że próbujecie ją ze wszelkich sił kreować.

Hejt na rzeczywistość jest dziś waszym znakiem rozpoznawczym. Nie liczą się fakty, liczy się tylko teza, do której sobie fakty podepniecie albo nawet wykreujecie.

Społeczeństwo mówi wam: HejtStop!



Czytaj także: