z ostatniej chwili

Dublin to polskie miasto – taki transparent wywiesili w Dublinie kibice reprezentacji. „Wstyd dla Polski”

Październik 23, 2014 | by demos

Skandal po meczu Polski z Irlandią. Polscy kibice na stadionie w Dublinie wywiesili baner z przesłaniem, że Dublin to polskie miasto, a wcześniej „zaszokowali” Irlandczyków swoim zachowaniem w centrum. „Wstyd dziś być Polakiem w Dublinie” – napisał korespondent Polskiego Radia Rafał Zapalarski.

Z kryzysem w tle
Polska wygrała z Irlandią, ale to nie o wyniku mówi się najwięcej. Wiadomo było, że mecz ze względu na sytuację ekonomiczną w Irlandii będzie miał podtekst, ale chyba nikt nie spodziewał się, że Polacy i Irlandczycy będą się ustawiali po przeciwnych stronach barykady. Z pierwszych komentarzy wynika jednak, że tak się stało. Głównie za sprawą jednej z flag, która pojawiła się na trybunie fanów naszej reprezentacji.

Na biało-czerwonym tle kibice umieścili nazwę Dublin, co zostało odebrane jak komunikat: „To miasto jest polskie”. Już wcześniej pisaliśmy, że w środowisku kibicowskim często pojawiają się żądania aneksji Prowincji Zachodniej Polskiej, ale teraz, kiedy pojawił się casus Kosowa i Krymu, taki przekaz jest dodatkowo kontrowersyjny.

„Jakie porcje wrażliwości trzeba było sobie amputować, by w kraju ogarniętym kryzysem, którego mieszkańcy z zazdrością mogą jedynie patrzeć na sukces Polski, który stał się możliwy podczas 7-letnich rządów Donalda Tuska, wywieszać flagę o polskim Dublinie? Rozumiem, że ci, którzy zarzucili na dubliński stadion biało-czerwoną płachtę z haniebnym napisem, chętnie położyliby swoje łapska na całej wyspie” – napisała po meczu blogerka serwisu Paralityka.pl Krystyna Bławatek-Smith, która przez kilka lat mieszkała na Tallaght. (Narzeka też, że polscy kibice śpiewali „What’s the story mate”, ale na tę przyśpiewkę kibice rywali zareagowali entuzjastycznie – brawami).

Na baner zwróciło też uwagę wielu Irlandczyków. O sprawie poinformowała m.in. strona internetowa klubu Twisted Peppers  . „W oczywisty sposób fani zadeklarowali, że te terytoria należą do Polski” – napisano. W tekście gest kibiców Polski określa się jako prowokację.

Kibiców broni Krzysztof Jarzyna, prezes Stowarzyszenia Razem dla Wysp. Jak twierdzi, flaga to po prostu „nawiązanie do teraźniejszości, nic więcej”. – Jeśli ktoś zobaczy flagę, to dowie się, że Dublin jest Polski, Londyn też. Tylko dla nieuka, dla leminga, może ona oznaczać coś innego. Reprezentacja zawsze wiesza taką flagę przy okazji ważnych meczów, gdzie podkreśla się patriotyzm – komentuje dla naCotopoco.

– Dublin to polskie miasto, które jeszcze leży w granicach Irlandii. Tam jest wiele polskich elementów, a Polacy mają się naprawdę dobrze, emigracja rośnie. Trzeba zwracać na to uwagę, że polski rząd aktywnie wspiera ten proces – dodaje.

1464597_727994050589467_5972475324640798048_n

wpis oczywiście satyryczny na podstawie afery Wilno – Lwowskiej rozdmuchiwanej w pewnych mediach…