z ostatniej chwili

Hello, czy Ty czujesz to?

Listopad 17, 2016 | by zelaznalogika

czerwona-kartka

.

Początek listopada. Rozmowa w pewnej redakcji

 

– Kurwa mać! Dzwonili nasi koledzy z Nujorka. Mieli dać ten duży tekst o polskim rasizmie cośmy im go wysłali. No i już szedł do druku ale się okazało że u nich teraz jakieś grube parcie jest na weryfikowanie fejków po wyborach, bo lecieli z takimi farmazonami, że teraz się im ludzie do dupy dobrali i wszystko sprawdzają. Rozumiecie? Wszystko! Faszysty jebane. Nas chcą weryfikować. NAS!

– Ale przecież dostali Demirskiego w Gdańsku na Grójeckiej pobitego przez kiboli z Poznania w dniu meczu w Warszawie, geja w Rzeszowie i profesora w tramwaju, to co oni jeszcze chcą?

– Durniu, z pobicia Demirskiego to się już wszyscy śmieją, o Rzeszowie mi nawet nie wspominaj bo ten osioł się przyznał, że to fejk. Dobrze że ten profesor choć po gębie dostał. Ale to za mało do ciężkiej cholery!

– To co robimy panie naczelny?

– No jakąś prowokacyjkę trzebaby…. Wiem! Obcego jakiegoś na ten ich marsz poślemy. Tam ich będzie ze sto tysięcy – ty od relacji live nie słuchaj, masz napisać że było góra dwajścia, na KODzie wincyj – to się jakiś pijany albo zwyczajny kretyn trafi. Kretyna nam trzeba!

– Ale skąd my panu weźmiemy murz… afropolaka panie naczelny w zimie?

– Jak to skąd? Nie macie żadnego na podorędziu? To się któryś umaluje! Hugo Boss niech idzie, on łysy to łatwo się uda go zamaskować.
Hugo Boss, szykuj się. Na marsz idziesz!

 
 
Kilka dni później
 

– Kurwa mać durniu jeden, i co teraz? Nawet żeś po ryju nie dostał!

– No ale oni nie chcieli….

– Co nie chcieli? Jakie nie chcieli? Wszystko muszę sam robić. Paweł, do mnie! Ty żeś jest dobry w Twittera – to pisz mi tam o tej ich fladze, że to obciach i przypał

– Mogę dać że radosne buraki.

– O dobre hehehe, napisz. I że agresywni! Wiesz, tak z głowy wysmaruj paszkwila bez konkretów, ogólniki i takie tam…

(W drzwiach pojawiła się głowa)

– Czego chcesz Wojtek?

– No, pan naczelny mówił o paszkwilu, to jestem.

– A w sumie dobra. Napiszemy dwa. To ty tam się wyrzygaj na nich totalnie. Że dzicz, że znajdzie się kij na ich ryj i takie tam.

– Ta jest! Hehehe, to tygryski lubią najbardziej!

 


 

Kilka dni później

 

– Kurwa mać! I co? I śmieją się z was, durnie! Nawet paszkwila napisać nie potraficie!

– Panie naczelny, no ale myśmy całe serce włożyli

– Dupeście włożyli nie serce! Dawać mi tu Hugo Bossa z powrotem. Trza będzie jednak napisać o tym że był na tym marszu nie…. nie przejdzie mi przez gardło…. kurwa jego pierdoleni faszyści ich mać! Hugo!!!

– Jestem

– Kurwa, pisz mnie tu artykuł jak było na tym marszu

– No ale nic nie było….

– Nie pobili cię to już wiem, ale może zwyzywali chociaż?

– No też nie

– Nie no, ja zwariuję z wami! To może krzywo patrzyli?

– Też nie panie naczelny

– To kurwa co robili???? No musiałeś odczuć jakiś rasizm, faszyzm, nienawiść i wszystkie te polskie demony!!!!

– No… jak mówimy o czuciu, to tak. Czułem, panie naczelny

– Co żeś czuł? Gadaj!

– No czułem, że chcą mi brzydko powiedzieć ale nie mówili nic. ALE JA TO CZUŁEM!

– Dobra, to pisz migusiem żeś czuł ten rasizm! I dodaj że to był najgorszy dzień w twoim życiu!
Ja zwariuję, ja zwariuję…. !!

 

 

źródło: przypadkowe fikcyjne artykuły w przypadkowych fejkowych gazetach okraszone przypadkowym zdjęciem, zbieżność imion przypadkowa i nieprawdziwa



Czytaj także: