z ostatniej chwili

Polacy na potęgę nie chcą molestować Polek tak jak życzyliby sobie tego niektórzy publicyści

Sierpień 17, 2016 | by zelaznalogika

Kilka dni temu słuchałem w TOK FM dyskusji o przemocy wobec kobiet. Debata kręciła się wokół tego, czym jest molestowanie, kiedy mamy z nim do czynienia oraz czy osoba molestowana jest tego świadoma. Aleksander Pawlicki odniósł się do raportu, wg którego najmniej molestowane w Polsce były Polki i Bułgarki – co jego zdaniem dosyć jasno wskazuje iż w tych krajach granice molestowania są inne niż w krajach zachodnich. Przykładowo Szwedki mają poczucie bycia molestowanym w innych sytuacjach niż Polki, gdyż lepiej rozumieją czym jest molestowanie.

Tego typu tłumaczenie pojawia się zawsze gdy ktoś zacytuje wspomniane wcześniej raporty. Czy jest ono uzasadnione? Zanim do tego przejdziemy, odpowiedzmy sobie na jedno pytanie.

 

Kiedy mamy do czynienia z molestowaniem?

Łukasz Lipiński z Polityka Insight dodał we wspomnianej audycji: „Osoba jest molestowana wtedy kiedy czuje się molestowana. Koniec kropka.”

Jeśli spojrzę na koleżankę w pracy i pochwalę jej nową fryzurę, a ona uzna to za przejaw molestowania – czy to oznacza że molestowanie miało miejsce i powinienem odpowiedzieć karnie, bo „ona tak się poczuła i koniec kropka„?

A gdybym powiedział, że poczułem się molestowany intelektualnie tym zdaniem, to znaczy że faktycznie miało to miejsce i mogę zgłosić pana Lipińskiego do prokuratury?

Krok dalej poszła jednak wyborcza.pl

 

 

 

 

Dlaczego ten temat pojawił się teraz?

Poniżej cytat z artykułu w Wyborczej o krzykliwym tytule „Polacy na potęgę molestują Polki”

Chciałyśmy też odpowiedzieć na wynik badań unijnej Agencji Praw Podstawowych nad przemocą wobec kobiet w krajach UE. Polska wypadła w nich korzystnie. Dla prawicowych środowisk stało się dowodem, że problem przemocy seksualnej jest u nas rozdmuchany. Pomijano jednak kontekst kulturowy, różnice w obyczajowości, które wpływały na odpowiedzi kobiet – dodaje Grzybek.

Dlatego w raporcie Agencji Praw Podstawowych z 2014 r. Szwecja czy Dania znalazły się w grupie państw o najwyższym współczynniku przemocy. A Polska, z przedziałem od 10 do 19 proc. kobiet, które doświadczyły przemocy, wypadła znacznie lepiej.

 

W skrócie. „Wprawdzie wyniki badań Agencji Praw Podstawowych mówią co innego ale my wiemy lepiej, gdyż pomijano kontekst kulturowy, który wpływa na odpowiedzi kobiet. Dlatego też Polska wypadła lepiej niż Dania”

 

Czy rzeczywiście Polki są molestowane i o tym nie wiedzą, bo wynika to z różnicy kulturowej i niewłaściwego postrzegania tego czym właściwie jest molestowanie?

Sprawdźmy zacytowany raport.

Link do strony: http://fra.europa.eu/en/publications-and-resources/data-and-maps/survey-data-explorer-violence-against-women-survey

 

molestowanie kobiet w europie

 

Polska zajmuje tu ostatnie miejsce w Europie z ilością 19% doświadczających przemocy kobiet. Prowadzą Dania, Finlandia, Szwecja, Holandia i Wielka Brytania z odsetkami 44-52% czyli praktycznie co druga kobieta zetknęła się w tamtych krajach z przemocą. U nas co piąta.

No dobrze, ale przecież „wynika to z różnic kulturowych”!

Pod mapą wyczerpująco opisana jest metodologia badania.

 

badanie molestowania w europie

 

Zadawano bardzo dokładne pytania. Poniżej tłumaczenie z powyższego screena:

Czy ktoś Cię popchnął?
Czy ktoś Cię spoliczkował?
Czy rzucono w Ciebie twardym przedmiotem?
Czy ktoś ciągnął Cię za włosy?
Czy ktoś uderzył Cię pięścią lub kopnął?
Czy ktoś Cię podpalił? (!!!)
Czy ktoś próbował Cię dusić?
Czy ktoś Cię dźgnął?
Czy ktoś uderzał Twoją głową o coś?
Czy ktoś zmuszał Cię do seksu trzymając lub krzywdząc w inny sposób?
Czy ktoś próbował zmusić Cię do seksu trzymając Cię lub krzywdząc w inny sposób?
Czy ktoś zmusił Cię do udziału w czynności seksualnej gdy tego nie chciałaś i nie byłaś zdolna odmówić?
Czy zgodziłaś się na seks ze strachu przed tym co się stanie gdy odmówisz?

 

Bardzo precyzyjne pytania. Nie ma najmniejszej możliwości błędnego zrozumienia

Proszę zatem wszystkich publicystów o wyjaśnienie na jakiej podstawie twierdzą że:

a) kobiety w Polsce w tym badaniu nie rozumiały definicji molestowania?

b) różnice kulturowe w Polsce i Szwecji sprawiają, że kobiety w tych krajach inaczej odpowiadają na powyższe pytania, np. „czy ktoś Cię dźgnął” lub „czy ktoś zmuszał Cię do seksu bez Twojej zgody”?

 

Z niecierpliwością czekam na odpowiedzi. Bardzo chciałbym się tego dowiedzieć. Z pewnością dysponujecie Państwo konkretnymi informacjami do stawiania tak śmiałych tez, wbrew wynikom badań.

 

Na koniec chcę dodać, że przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem bardzo złym i powinno być z całą surowością ścigane.
Jednakże Polska wypada pod tym względem najlepiej na tle europejskich krajów. Dlaczego zatem część dziennikarskiego środowiska neguje ten fakt i uprawia pedagogikę wstydu, nawet gdy fakty świadczą inaczej?

 

 

 

 

źródła:

http://audycje.tokfm.pl/audycja/Poranek-Jan-Wrobel/118

http://wyborcza.pl/7,75398,20551536,polacy-na-potege-molestuja-polki.html

http://fra.europa.eu/en/publications-and-resources/data-and-maps/survey-data-explorer-violence-against-women-survey



Czytaj także: