z ostatniej chwili

Polska rzeczywistość w innym kraju

Kwiecień 28, 2014 | by zelaznalogika

Robimy co jakiś czas ćwiczenie polegające na przeniesieniu polskiej rzeczywistości do USA, Niemiec czy Wielkiej Brytanii. To jeden z ciekawszych sposobów na pokazanie jak bardzo, hmm…. innym krajem jest dzisiaj Polska. Polecam każdemu przeprowadzić podobny eksperyment myślowy, np. w kontekście Smoleńska, gdzie zamiast naszego prezydenta rozbija się w Rosji, dajmy na to, Królowa Brytyjska. Cameron oddaje śledztwo choć nie wie sam dlaczego, politycy opozycji zapraszają po katastrofie na Krwawą Mary, Mick Jagger apeluje aby z tej okazji zapalić znicze na grobach hitlerowców, a agenci Secret Service prowadzący śledztwo, po czterech latach stwierdzają, że wszystko wiadomo ale byłoby lepiej wiadomo, gdyby przebadali dokładnie wrak samolotu. Jeśli ktoś nie zna, dalszy ciąg tego eksperymentu pod tym linkiem 🙂

Przy całej europejskiej politycznej poprawności i jej absurdach, przy całej tej otoczce, gdzie politycy potrafią mówić godzinami o niczym albo uznać żabę za ptaka, to u nas jednak pokonywane są wszelkie granice politycznej żenady.

Na początek Zbigniew Brzeziński stwierdza, że „USA to brzydka panna bez posagu” i powinny się skupić na tym aby świat je po prostu polubił. Dzień później przebija go lider francuskiej trzeciej siły w parlamencie i oznajmia wprost, że „oto nadszedł czas aby powiedzieć Francuzom, że należy się wyrzec swojej francuskości”. Na co inni politycy odpowiadają, że rozumieją intencje ale nie powinno się tego głośno Francuzom mówić. Następnie David Cameron uznaje iż zamiast profesjonalnej armii, najlepszym gwarantem bezpieczeństwa dla Wielkiej Brytanii będzie rezygnacja z funta i przyjęcie waluty Euro. Z kolei Angela Merkel informuje, że nie zgadza się na obecność obserwatorów OBWE przy wyborach, co jej zdaniem ma dowodzić dojrzałości niemieckiej demokracji. Równocześnie z oficjalną wizytą do Dachau przybywa premier Izraela, gdzie prosi Boga o wybaczenie za wspólne zbrodnie niemieckie i żydowskie. W odpowiedzi obrywa jajkiem od niemieckiego nacjonalisty. Na lotnisku jeszcze minął się z autorytetem, który kiedyś w NSDAP eliminował opozycję, a dziś jeździ z wykładami po kraju.

Na koniec Jose Manuel Barroso stwierdza, że „europejskość to nienormalność”, z czym zgadzają się wszyscy komentatorzy i gratulują odwagi.

Może to ostatnie nie jest aż tak obrazoburcze, ale chyba też jest najmniej realne.

Skoro Unia, nakręcono film propagandowy o hojności UE. Kosztował, wraz z emisją w „zaprzyjaźnionych stacjach tv”, 7 mln zł. Jednocześnie od paru lat brakuje kilkuset tysięcy na film o Pileckim. Minuta propagandy ważniejsza niż 1,5 godziny historycznej nudy . Ot priorytety. Ale jak powiedziała rzecznik rządu „takie filmy wynikają z jakichś tam ustaleń unijnych”. Hasło klucz, „przepisy unijne”, więc trzeba wydać siedem baniek na minutę filmu.

Bardzo ładnie też emisja tego filmu zbiegła się z informacją, iż spośród 75 największych dotacji rządowych na wsparcie dla firm o łącznej kwocie 2 mld złotych, na koncerny zagraniczne przypadło… No, kto odgadł? Dokładnie tak. 75.

 tekst ukazał się w numerze 28.04 „Uważam Rze”

 



Czytaj także: