z ostatniej chwili

„Pomazańcy” i „Premier jest jeden” czyli jak wykreować niusa z…. Przedstawiają Maciej Knapik i Kamil Sikora

Wrzesień 30, 2016 | by zelaznalogika

„Pomazańcy” – ale beka!

Na konferencji prasowej z ust Beaty Szydło padło zdanie: „(..) oboje z Mateuszem jesteśmy pomazańcami Jarosława Kaczyńskiego

Media III RP od razu mają pożywkę. „Patrzcie, patrzcie! To Pomazańcy Kaczyńskiego! Hahahahahaha! Co za sekta!”

 

nizinkiewicz-pis-sekta  pomazancy-wielowieyskapomazancy-petru-tok-fm

To tylko wybrane nazwiska dziennikarzy oraz nieodzowny Rysiu. Jest tego dużo dużo więcej

 

„Pomazańcy” – skąd to się wzięło?

 

Jak powstało to określenie? Oto zapis konferencji prasowej:

Maciej Knapik, TVN: Opozycja sugeruje, że teraz to pan jest pomazańcem Jarosława Kaczyńskiego, a pani premier już nie i teraz pan będzie w rządzie wiódł prym

Beata Szydło: Skoro żartujemy, to mogę powiedzieć z pełną „powagą”, że oboje z Mateuszem jesteśmy pomazańcami Jarosława Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński zaproponował Prawu i Sprawiedliwości, żebym była kandydatem na premiera i również zaproponował Mateuszowi Morawieckiemu, żeby w naszym rządzie był wicepremierem za sprawy gospodarcze.

 

Co na to sam Maciej Knapik? Najwyraźniej bardzo zadowolony z siebie, bo nagle stał się dosyć aktywny na Twitterze i reklamował swój materiał w Faktach:

 

pomazancy-maciej-knapik

 

Tyle wystarczyło żeby przez wszystkie media przelało się rechoczące tsunami szydery dosyć lichej jakości.

Dziennikarz zapytał, premier odpowiedziała. Chciała z przekąsem, wyszło tak sobie, bo mogła odpowiedzieć inaczej. Nie mniej jednak, rozmowa była kompletną dygresją do istotnej zmiany w Rządzie. Taką oto bzdurą udało się przykryć całą rekonstrukcję na stanowisku Ministra Finansów. Czy dowiedzieliśmy się od państwa „dziennikarzy” czegoś o planach, pomysłach, celach? Ależ skąd, najważniejsi byli „pomazańcy”.




„Premier jest jeden” by Kamil Sikora

Inny przykład tego samego mechanizmu przynosi dzisiejszy poranek.

Gazeta Prawna wrzuca obszerny wywiad z Beatą Szydło, okraszając go tytułem „Premier jest jeden”. Skąd wziął się taki tytuł? Oto fragment tekstu:

premier-jeden-1

 

Gazeta Prawna: Czy Mateusz Morawiecki przestaje być wicepremierem, a staje się premierem bis?

Beata Szydło: Ale ciągle jest jeden premier, do którego wicepremier (..) musi przyjść, współpracować i którego musi informować, jak przebiega realizacja planu.

 

Wydawać by się mogło, że z tego fragmentu ciężko będzie wyciągnąć absurdalne wnioski?

Cóż, jest jeden człowiek, który pokazuje, że potrafi zrobić wszystko.

 

sikora-premier-jest-jeden

 

Kamil Sikora na podstawie tego jednego zdania wyciąga w swoim tekście następujące wnioski:

„Po czym poznać, że jakiś polityk jest bliski dymisji? Nie, nie po plotkach na ten temat, ale po nagłym wzroście aktywności medialnej tego polityka. I wydaje się, że Beata Szydło zaczęła obawiać się zwolnienia, bo sporo jej ostatnio w mediach. Ale warto też zwrócić uwagę na to, co mówi szefowa rządu. „Premier jest jeden” – ogłosiła właśnie Szydło w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Wygląda to na dość rozpaczliwą obronę i próbę przekonania wszystkich, że jej pozycja polityczna jest silna.

 

I co? Można? Pewnie że można. Po co traktować czytelnika poważnie?

W tym wypadku możliwy jest jeszcze scenariusz taki, że Sikora przeczytał tylko tytuł bez całości artykułu. I to mu wystarczyło, bo resztę tekstu miał dawno ułożoną w głowie. No bo, po co czytać całość?

Choć tak właściwie, patrząc na twórczość Kamila Sikory, ciężko się nie zgodzić z tezą: po co w ogóle czytać artykuły?

 

Podsumowanie

Ten stary mem autorstwa Człowieka Bobra przestaje być dowcipem, a staje się odzwierciedleniem rzeczywistości?

 

czlowiek-bobr-obama-trybunal

 

źródła:

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/980090,szydlo-o-zmianach-w-rm-wywiad.html

http://natemat.pl/191169,to-wyglada-na-coraz-bardziej-rozpaczliwa-obrone-szydlo-oglasza-premier-jest-jeden

Twitter, Facebook



Czytaj także: