z ostatniej chwili

Za komuny było lepiej

Listopad 7, 2016 | by zelaznalogika

janek-wisniewski

 

Różnej maści celebryci i koderzy co jakiś czas wyskakują z hasłem dziś w Polsce jest gorzej niż było za komuny”. Teraz na topie jest „spędziłam pół życia w socjalizmie i nigdy nie bałam się tak jak teraz”

 

„Lepiej”

Dyskretnie przypominam, że za komuny opozycję wsadzano do więzień, a wielu opozycjonistów (lub członków ich rodzin dla zastraszenia) bito, okaleczano, a nawet zabijano.

Zwracam również uwagę, że większość demonstracji kończyła się, w najlepszym wypadku bijatyką z ZOMO, pałowaniem, aresztowaniami, a te najgorsze kończyły się tragicznie jak w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie, Lubinie, Radomiu, Poznaniu i wielu innych miastach.

Chciałbym również odświeżyć nieco pamięć o instytucji nazywanej dla żartu „Urzędem Bezpieczeństwa”, która zatrudniała dziesiątki tysięcy tylko ludzi do inwigilowania społeczeństwa i kontrolowania opozycji. Dziś oczywiście podobne zjawisko nadal ma miejsce w jakimś stopniu, ale czy na taką skalę? No jakoś nie wydaje mi się.

I jeszcze jeden „drobiazg” – za komuny partia oficjalnie wypowiedziała swojemu narodowi wojnę, która pochłonęła ofiary liczone w setkach i represje liczone w tysiącach.

Może jeszcze słówko o życiu codziennym przeciętnego zjadacza chleba, o pustych półkach, kartkach na towary, zapisach na mieszkania, meble czy pralki, utrudnieniach w wyjazdach za granicę, panującej cenzurze w kulturze i sztuce….

 

puste-polki

 

Wybór

No i ostatni aspekt, który jest chyba kluczowy w zrozumieniu ludzi, którzy mówią, że „nie bali się tak nigdy, nawet za komuny” tudzież „za komuny było lepiej niż jest dziś”.

Otóż kariery za komuny były w wielu wypadkach ściśle powiązane bądź to z przynależnością do partii bądź z nieoficjalną, tzw. tajną współpracą. Pamiętam do dziś wywiad z którymś aktorem, który wprost wyżalił się na łamach prasy że miał wybór „albo podpisać papiery że donoszę na kumpli albo muszę wracać do swojego rodzinnego miasta – no i ja nie miałem wyboru, musiałem to podpisać!”.
Nie miałeś wyboru? Hmmm…. a ktoś powiedział, że musisz być aktorem? Wybór był świadomy – nie oceniam go moralnie ale bądźmy jednak odrobinę uczciwi i nie opowiadajmy bajek, że „nie było innego wyboru”. Wystarczy powiedzieć wprost „zapisałem się do partii bo chciałem żyć lepiej, chciałem żeby moje dzieci miały lepszy start”. I już.

Ja osobiście nie mam śmiałości aby rościć pretensje do takich ludzi, którzy wybrali święty spokój w systemie, którego nie byli w stanie obalić. Oczywiście dopóty dopóki w sposób wyraźny nie szkodzili innym ludziom. Jest różnica między przykładowym Maleszką albo Stefanem Michnikiem, a szeregowym urzędnikiem w jakimś instytucie, który zapisał się do partii i na tym polegała cała jego aktywność, że chodził na pochody pierwszomajowe. W komunizmie żyły miliony ludzi, którzy nie czuli się na siłach do działalności opozycyjnej, ot chcieli wieść swoje zwykłe życie, możliwie wpasować się w panujące realia i jak najmniej szkodzić innym. I do takich ludzi nikt nie powinien dziś mieć pretensji. Nie każdy jest Anną Walentynowicz.

Ale czy taki zwykły człowiek powiedziałby dziś, że wolał tamte czasy od obecnych?.



Komu faktycznie było lepiej?

 

Wracając więc do pierwotnego pytania, kto dziś może twierdzić, że „za komuny było lepiej”?

a) nomenklatura partyjna średniego i wysokiego szczebla

b) tajny współpracownik, który dzięki donosom (być może i nieprawdziwym) „kupował” sobie wygodniejsze życie

c) ubek

d) polityk, wojskowy i inni uprzywilejowani

e) celebryta, który za wygodne życie łechtał partię, chodził z dygnitarzami na herbatkę lub siedział cicho, ewentualnie łączył swoją działalność z jakimkolwiek innym punktem

f) nieudacznik, który za komuny dostał pracę z przydziału i nie potrafił się odnaleźć w rzeczywistości, w której w pracy, oprócz podpisywania listy obecności, trzeba jeszcze cokolwiek robić

g) ktoś o bardzo słabej pamięci

h) kretyn

 

urban

 

Innych opcji nie ma. Tylko ludzie korzystający za komuny z przywilejów, niedorajdy lub idioci mogą twierdzić, że Polska AD 2016 jest gorsza od tej 1945-1989 i wywołuje większy strach.

 

„Za komuny było lepiej”

 

Ciekawe co by na takie zdanie powiedzieli Jerzy Popiełuszko, Romek Strzałkowski, Janek Wiśniewski, Staszek Pyjas, Grzegorz Przemyk, Witold Pilecki, AK-owcy i tysiące, dziesiątki tysięcy ofiar komunistycznego aparatu represji.

 

No więc, kogo tam mamy na rozkładzie z tych naszych celebryckich, co to jest im teraz gorzej niż za komuny? Takie deklaracje mówią o nich więcej niż niejedna biografia.



Czytaj także:

  • Bohaterowie i zdrajcyBohaterowie i zdrajcy . . Powrócił temat pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. To dosyć smutny przykład tego, jak my jako społeczeństwo daliśmy sobie […]
  • Rozmowy z lemingiem, cz. IIRozmowy z lemingiem, cz. II - a Kukliński? Skoro Polska nie była wolna, a on sprzedał tajemnice wojskowe do USA to zdradził swój kraj czy działał w interesie wolnej […]
  • „Kto Ty jesteś?” 2014„Kto Ty jesteś?” 2014 Kto Ty jesteś? Leming Typowy. Jaki znak Twój? Możeł czekoladowy. Co dziś świętujesz? Odzyskanie Wolności! Jesteś dziś […]
  • Rozmowy z lemingiem, cz. IIIRozmowy z lemingiem, cz. III Notatki leminga, spisane po wykładzie oberałtorytetu: 1. Niemcy już odkupili swoje winy z IIWŚ, minęło przecież pół wieku! 2. […]